niedziela, 30 października 2016

Więź

Ci ludzie ciągle starsi
Tych szans mniej wciąż, ostatnich
Tych dni dla siebie ważnych
Ubywa jak tusz z drukarki

Wciąż chcemy o nie walczyć
Chęć domeną odważnych
Choć przez to pełno stratnych
To świat pełen dusz bratnich

Szukamy ich jak opętani
W blasku ciał niebieskich, zakochani...
Na tle gwiazd poniżani
Przez pustkę międzi planetami

Jak dwa bieguny, świata strony
Od siebie odwróceni
Bo choć na krańcach mają głowy
To plecami złączeni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz