sobota, 9 stycznia 2016

Zdenerwowanie

Dobija niczym głód na pustyni człowieczeństwo
Każdy ruch, to jak nóż w plecy dopchany pięścią
Informacje przyswajane, lecz nie przyswajane z treścią
Stan jak każdy inny, psychika już wkracza w szaleństwo

Niełatwo pozbyć się myśli, że to ukartowany spisek
Jakby do klatki z kurami wprowadzony był głodny lisek
I podkopuje morale, gdyż stan ten przerywa ciszę
Dookoła empatyczne stany błagają o spokój, niszę

Lecz nie pomaga nic brak panaceum w świecie
Każdy nowy bodziec to jak żar na młodej kobiecie
Dziecinny czar; antagonistyczny stan jest przecież
Prężenie by się go pozbyć działa tu jak pręgierz

Wypowiedziane zostało, krzywdę każdy myślą wyznacza
Bo dusza ze światem i ciałem w tym stanie moralnego kaca
Do tego świat dobija każdą cząstką, dobija każda praca
Czyżby brak działań, może do normalności nawraca

I nic ucieczka nie daje, duszy nie koi co znane
Wydaje się że w tych chwilach tylko Szatan jest Panem
I kończy się ten stan, dusza jak ciało po karnawale
Uświadomione obiekcje, gdy w końcu jest już po szale...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz