środa, 19 kwietnia 2017

pierwszy

Daj mi tylko ten kawałek policzka
Odsłoń ucha część..
Rzuć zalotne spojrzenie z bliska
Wyraź razem bycia chęć
Daj chociaż jeden sygnał
Że widzisz mnie też
Twój dotyk to nie bodziec
To serca twego tembr



Otwórz się, bo wołam wciąż o to
Dopuść bym wyczuł serca takt
Nie bój się, strach nie jest cnotą
Lecz brak zaufania jak znak

Nie wiem czym zawiniłem
Wciąż staram się czuwać
Dla Ciebie się zmieniłem
Byś nie chciała mnie odsuwać

Później nic już, sam się boję
Głos twój jakby nieobecny
Płachtą opieki staram się zakryć znoje
Lecz obiekt starań już dawno to skreślił

A teraz siedzę sam
Przeklęty jest dwunasty grudnia
Ty jesteś tam
Tutaj została błoga ulga




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz