wtorek, 11 lipca 2017

Jak mierzyć się z istotą to istotnie wierzę przez nią
Jeśli imie pragniesz poznać jej, przepływa pełnią
Jak myślę o marzeniach to pokrzepiam nią swe piękno
Gdyż gdzieś głęboko w tym sercu płonie gorzko nieśmiertelność 

Mina którą widzę przed oczyma wnet to wredność
Że można z takim parciem na tą karte łożyć pewność
Wyrzuty sumienia tu jak krokwie, w tym jest też moc 
Iż najmniej lubiane szlaki bez powodu sie nie zejdą

Albowiem wnet prawd sporo iż tu brak jest ślepego skutku
Wojna niczym życie to urywek zdarzeń, zbrodnia kultu
I ślepych wierzeń jedna prawda jest mimo zmiany stała
Iż istnieje w świecie siła, której próżno przeczyć oderwania

Pomimo marzeń o świecie w meandrycznych mitach
Poślubiam wewnątrz skłonność, by pałac dobyć w sznytach
I wielce jest to skłonne przez to ciąg się łoży purpurą
Iż mimo skał na dnie zdarzeń, mury tego domu nie runą


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz