środa, 26 lipca 2017

Wyjście

Dosyć niechętnie wyszedł z domu
Zażyć kąpieli wśród gwiazd świateł
Leniwie palił papierosa w znoju
Ile dziwnych włada prawd tym światem ..

Przysiadłwszy rozpoczął powinność 
Co dane mu, by zapisać wnet 
Kartka i długopis nie proszą o litość 
Lecz są miejscem gdzie gromadzi gniew

Niczym nie rozpraszany odpłynął ...
Godzinę później już był gdzie indziej
Otworzył oczy, przedziwnie ból zginął 
Lecz serce bije mu dwa raz szybciej 

Powrócił do włości, zasiadł notować 
Co skryba wyniósł z wieczornych mar
Nie pamiętał tych słów, nie chciał żałować 
Lecz skąd wiedział, że pisał to on sam ..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz