Wszystko co trzeba mi dzisiaj to kawa
Nie mamy opcji bez jednej z rana
I dawaj mi cukier, mleko i śmietana
Choć ja nie mieszam to ma być podana
I wena napada, jak z nieba grom
Płonie papieros, dym ciężki, sto ton
Sto nowych stronnic o kawie #5 norm
Mentalnie wysoko, nie ciemno jak noc
I wyruszam na miasto z bagiem
Rano oczy spuchnięte jak stwór z bagien
Najchętniej położyłbym się gdzieś na trawie
Bo senny od zawsze jak gruby, po tacie
I bracie i siostro co ma kawy łyk z rana
Marzenie moje to miesiąc plener kawa
Później na miasto gdzie opcja nagrana
by pójść na te tańce i hulać do rana
Łyk dobrej kawy i mięsko z barana
Wieczór, sukienki, przy pięknych damach
Ona też siorbie tą kawę sama
W nadziei że kiedyś mąż zrobi,
Kawa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz