Kruchy aksamit , co tak słodko wierzga
I wtedy słuchasz, gdy "Proszę, przestań."
Aby nosić na wietrze jej włosy w swych rękach
Jak najkrwawszy stek jej szyja jest przynętą
Niby to słodko zerka, czasem spojrzy w lusterko
I jest z piękna swego dumna nie do końca dzięki sercom
Które wiją gniazdu duszy cierniem lęk poniekąd
To ten stan duchowy, gdzie trauma jest pasją
Zostawia się w tyle głos starszych, marność
Z postanowieniem w głowie, iż musi być zaradną
By w życie nie wyjść niczym stwór w noc parną
Po co te lęki, kompleksy, gdzie myśli wola
Powiewu z lat zażywać oddech w znojach
Do upadku dążenie, to tylko przestroga
W końcu uleci cień dawnych nadziei z kolan
Zakrzyczy mężnie jak lew w piersi serce, w słowach
Gdy już będzie za późno, by wierzyć, że ona...
https://www.facebook.com/gurumilosci
https://www.facebook.com/gurumilosci
https://www.facebook.com/gurumilosci
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz