Poznana przypadkiem, krucha..
Piękna, samotna, zagubiona...
Niepewna przyszłości, zazdrosna..
Przyszła nagle dla serca jej wiosna.
Z początku chłodna, z dystansem
Lód serca się stopił spalony romansem
Śnieg starych przeżyć topnieje jak szanse
Że szpony miłości odpuszczą w tej walce
Kończą się roztopy, przychodzi powódź
Zatapia krainy w duszy niewiasty
I strach samotności grzmi jak z nieba piorun
Czy on jest lekiem na serca ból własny
Wody opadły, przychodzi lato
Teraz czas daje cieplejsze dni
Jak była sama, nie było warto
Lecz dała klucz do serca mi..
poniedziałek, 19 grudnia 2016
środa, 14 grudnia 2016
Nie ma w tym kwestii spornej
Karma odwraca się i obecnie to jest dobre
Choć rano gdy ubieram spodnie...
Brakuje jej tylko.. śpiącej tam koło mnie
Brak wszystkiego jest tylko przyzwoleniem
By wolne chwile zagryzać myślą o aniele..
Bo szczęście odbiera apetyt, a to jest uczuć cement
A w kwestiach spornych rozwiązać kłotnię śląc komplement
Ona tak pełna życia, młoda niewiasta z gór
Gdy płatki śniegu opuszczały kłęby chmur
To poznała, wtedy niczego nieświadoma
Mężczyznę, co w myśli jego zamieszka Ona
A dla niego.. Wymarzona, wyśniona dama
Co od od dawna próbowała być tak traktowana
Jego plecy jak ściana, umysł jak kłęby pierzy
W nocy wiatr myśli jego ku góralce dzierży
niedziela, 11 grudnia 2016
Wyrwany z konwencji brutalnego świata
Z chęcią poznania co napędza go
Był zawsze dla siebie, lecz teraz odpłaca
Co było nie mija tylko dodaje moc
Spokojny, samotny, lecz pełen uśmiechu
Powłoka ta gruba, nie wyczujesz lęku
Jak poznać się dał Ci, rzecze bez wykrętów
Wieczorem z kieliszkiem pełen sentymentów
Z chęcią poznania co napędza go
Był zawsze dla siebie, lecz teraz odpłaca
Co było nie mija tylko dodaje moc
Spokojny, samotny, lecz pełen uśmiechu
Powłoka ta gruba, nie wyczujesz lęku
Jak poznać się dał Ci, rzecze bez wykrętów
Wieczorem z kieliszkiem pełen sentymentów
wtorek, 29 listopada 2016
List do S
Zbyt wiele lat, przez życie sam kroczyłem
Zbyt wielu barw, przez chęci brak nie widzę
Te dwa odcienie by w życiu trwać najprościej
Porzucam już, i krzyknę jeszcze głośniej
Oddaj mi wolę !
Oddaj co zabrałaś mi
Chcę znów być wolny!
Bez barier przez życie iść
Zaczęło się , jak zwykle dość niewinnie
Żadnej pociechy, lecz ty zawsze przy mnie
Kochałem Cię bo byłaś inspiracją
Lecz życie z Tobą świadomie to kłamstwo
Nie chcę być sam!
Inaczej nie widzę Cię
Świat twój bez barw
Jeden odcień ma biel..
To tylko stan, nie jesteś mi potrzebna
Każdy szept twój, dla ucha mego brednia
Choć czasem odwiedź mnie, teraz pożegnaj
Nie chcę słuchać, tylko czasem się zagłębiać ..
PS - Zawsze Twój i tylko Twój
Zbyt wielu barw, przez chęci brak nie widzę
Te dwa odcienie by w życiu trwać najprościej
Porzucam już, i krzyknę jeszcze głośniej
Oddaj mi wolę !
Oddaj co zabrałaś mi
Chcę znów być wolny!
Bez barier przez życie iść
Zaczęło się , jak zwykle dość niewinnie
Żadnej pociechy, lecz ty zawsze przy mnie
Kochałem Cię bo byłaś inspiracją
Lecz życie z Tobą świadomie to kłamstwo
Nie chcę być sam!
Inaczej nie widzę Cię
Świat twój bez barw
Jeden odcień ma biel..
To tylko stan, nie jesteś mi potrzebna
Każdy szept twój, dla ucha mego brednia
Choć czasem odwiedź mnie, teraz pożegnaj
Nie chcę słuchać, tylko czasem się zagłębiać ..
PS - Zawsze Twój i tylko Twój
http://sennypisarz.blogspot.com/2016/11/list-do-s.html
środa, 23 listopada 2016
Kulminacja
Poznajesz, dotujesz, pomagasz i tak
Doznajesz, oddajesz się, chcesz serca znak
Odchodzi, zapomni, cóż z tego bycia
Już nie chce, odbiera dalszą chęć życia
I dąży do końca niczym głaz w lawinie
Rozpędza, nabiera sił nim zabije
I cofa się nagle, to wina skrupułów
I mija, siła uderza do tłumu
Wnet echo dociera o fakcie smutnym
Straty, zniszczenia, i suchość w studni
Znając przyczynę, dobija błahostka
Brak chęci dopada, by była niemocna
Doznajesz, oddajesz się, chcesz serca znak
Odchodzi, zapomni, cóż z tego bycia
Już nie chce, odbiera dalszą chęć życia
I dąży do końca niczym głaz w lawinie
Rozpędza, nabiera sił nim zabije
I cofa się nagle, to wina skrupułów
I mija, siła uderza do tłumu
Wnet echo dociera o fakcie smutnym
Straty, zniszczenia, i suchość w studni
Znając przyczynę, dobija błahostka
Brak chęci dopada, by była niemocna
Jak ujarzmić wilka naturę nie wiadomo
Jak znaleźć czterolistną koniczyne, no i po co
Dlaczego taka błoga jest dla ludzi nieświadomość
Kiedy w morzu bzdur każdy pragnie tonąć
Którędy przez las ścieżkę obrać
Za co się przebrać, kiedy chce się pospać
Komu potrzebne, to co ja mam dostać
Jak głupiemu problemowi z klasą sprostać
Jak znaleźć czterolistną koniczyne, no i po co
Dlaczego taka błoga jest dla ludzi nieświadomość
Kiedy w morzu bzdur każdy pragnie tonąć
Którędy przez las ścieżkę obrać
Za co się przebrać, kiedy chce się pospać
Komu potrzebne, to co ja mam dostać
Jak głupiemu problemowi z klasą sprostać
poniedziałek, 14 listopada 2016
Rzecz o prawie
Po co nam prawa narzucane, jak to pojąć
Czy trzeba uczyć się ich, by żyć prosto
Nienamacalne, nierealne, chcę je dotknąć
Choć władza zapewne zechce mnie połknąć
Zasady moralności, dziesięć przykazań boskich
Koran, Tora, pisane przez proroków prostych
Czy konstytucja, albo lista ludzkich praw; stos ich
Czy muszę wszystko znać, by być legalnie dorosłym ?
Nie rozumiałem nigdy dlaczego alfabet znaków
Potrafi przy normalnym życiu nieraz w kajdany zakuć
Choć bez praw świat chaosu byłby domem, to cóż
Czy ważne by się ograniczać nawet w kwestii słów ?
Czy trzeba uczyć się ich, by żyć prosto
Nienamacalne, nierealne, chcę je dotknąć
Choć władza zapewne zechce mnie połknąć
Zasady moralności, dziesięć przykazań boskich
Koran, Tora, pisane przez proroków prostych
Czy konstytucja, albo lista ludzkich praw; stos ich
Czy muszę wszystko znać, by być legalnie dorosłym ?
Nie rozumiałem nigdy dlaczego alfabet znaków
Potrafi przy normalnym życiu nieraz w kajdany zakuć
Choć bez praw świat chaosu byłby domem, to cóż
Czy ważne by się ograniczać nawet w kwestii słów ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)