wtorek, 22 sierpnia 2017

Pierwszego dnia w Katowicach

Już pojedzony, wypoczęty mniej
Brakuje tylko dymu w dłoni
Uzależniony od tego.. , z tym lżej..
I od paru lat nikt nie broni.

Najlepiej z tym się odciąć od myśli
Przybliżyć jestestwo z powrotem
Chociaż drogi to nałóg, cóż.. cyfry..
Czasami lubię wydać na głupotę

Sięgam więc do kieszeni w spodniach
Już tam są, lecz gdzie płomień .. ?
Za rogiem sklep, nie zmarnuję chwil tam
A co jeśli dla tych wyjść w nałogu tonę ..

Po krótkim spacerze organizm znów żyw
Ze schłodzonym napojem znów
Piętnasty wers zwyczajowo powoduje zryw
By do następnej sesji zrozumieć część słów

1 komentarz:

  1. Nie mogłam się zdecydować, który najbardziej do mnie przemówił... jednak zadecydowały Katowice. Czuć głębie i pasję w tym co robisz :)

    OdpowiedzUsuń