Jej twarz pełna radości, nie wymusisz uśmiechu
Choć oczy przeżyły już setki nieszczęść
Ta eteryczna niemoc by zarazić cierpieniu
I odnaleźć harmonię chce w zachwytu zamęcie
Zamach na prawdziwość by uniknąć zwierzeń
Walka by pozór nie ukazał realnego stanu
Mina choć radosna, coś kryje jak przy pokerze
Chcę zaufania, nie dla hazardzistów raju
Lecz w rozmowie brak jej życia, czegoś było mało
Wyczuwalny w prostym tekście smutek
Nie chce mówić więc domyślać się pozostało
Coś jest na rzeczy, słowa są jak zbędny rupieć
Staram się mocno choćbym miał zatrzymać czas
Ona już wie że tej sprawy nie odpuszczę
Bez zaufania nigdy nie ma "nas"
Wszak ważny dla mnie jej tylko szczery uśmiech
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz