Przybrani bracia siostry i reszta stada
Co zawsze pod telefonem zgraja
Dziś trzeba lecieć w opór, tak do rana
Na drugi dzień kac i ta sama opcja grana
Miną nam dni i minie też chęć by
Wydawać hajs i być razem wierz mi
Zostanę sam i wiem to już od lat paru
Że choćby z kimś to fnał jest bez pucharu
Skończą się akcje ekipy zajawki
Pociąg do siebie by oderwać się od matni
Choć zagubieni odnajdziemy sensu część
Lecz samotnie, gdyż przemijamy jak chęć
Nie chowam urazy i nie będę, ręczę
Bóg mi świadkiem me szczescie pierwsze
Choć ciężka głowa a znam przyszłość
To teraz kto przy mnie to zapewnia bliskość
https://www.youtube.com/watch?v=o7FFWwk4UOI
Teraz mam pracę, projekty, rozterki
Zaczynam rozwijać się bez fuszerki
Kiedy lecę w tango to nigdy nie sam
Choć często brak chęci to serce dam
Tak już mam od wielu lat samotności
Kiedyś zagubiony dziś w drodze do dorołości
Nie ma sensu chlać jeśli szansą odwyk
Jeśli szansa chcę moje życie odbyć
Naturą przemijania są zakończenia
Niby tyle zmian, a to tylko część istnienia
Marzę tylko o tym by wnieść swe marzenia
Na ten etap gdzie nie wychodzę do nich z cienia
Nie brać pełną garścią, a brać by rozdać więcej
Innym razem się zakochać by jej oddać serce
Jeśli cząstkę dasz to ja oddam więź Tobie
Która podsycę przemijaniem swym jak płomień
Niekiedy kawa papieros i tyle
Wystarcza by wyciągnąć z serca sztylet
Nigdy nie są to rozmowy, zrozum
Kiedy zagubiony tłumaczy inny rozum
Nie pragnę być za rękę ciągnięty w przód
Kiedy brak hamulców, w roztargnieniu ból
Podczas gdy prowadzi ktoś do celu
To nie jest mój cel a jednego z wielu
Żyjemy synergicznie niczym atomy tlenu
Tworzymy połączenia tworząc tlenki czemu?
Jak to jest że tak prosta myśl mnie trapi
Kiedy sam tlen też występować potrafi
To nie jest bit dla terapii, raczej chillu
Zastanów się ilu jak ty na ziemi ilu ?!
Może postaraj się nieraz samego siebie zrozumieć
Bo życie to sztuką której nie trzeba umieć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz