sobota, 6 lutego 2016

Konkluzja

Wyszedł, zostawił mieszkalny parcel
Stwórca grunt ten zgotował
Rozmyślając czy warto w życiu mieć cel 
Demona i anioła do głowy przywołał 

"Potrzebny mi cel, by dążyć doń! "
Skroń pokrył pot, co myśl znaczył
I spojrzał w miejsce gdzie stoi słoń
Rodzinę ma by dla niej walczył 

Jednak nie było tej damy przy sercu 
"Jaki teraz mam obrać cel? "
Był niczym samotny krzew agrestu 
Myśl opięła jego ciało, jak cierń

Wtem przemówił diabeł, mówił by żyć sielanką 
Anioł za to nastrajał ku ascezie 
Wiedział dobrze że cel to być z wybranką 
Gdyż waga dążenia niepomierzalna przecież..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz