czwartek, 11 lutego 2016

Na scenie kroczy w swej roli sam...

Słów pianista otworzył notatnik
Życie pisze pieśń w nim bez słów
Samotne serce tylko wybija takty
Fakty broczą marzenia, nie pamiętają snów

Tylko myśl i dotyk jego dłoni
Poznają pismo, choć w nim liter brak
W kulminacyjnym punkcie płynie pot ze skroni
W rozwianym sercu brak czasu na antrakt

Wokół jest pełno różnej maści charakterów
Nie znają pragnień, cierpień i przemyśleń
Przydzielona przez los rola nie ma celu
Kończy się akt, gdy jednego dusza pryśnie

Pyta o cel, lecz brak mu odpowiedzi
To zagubiony byt w krainie wiecznych zmian
Na horyzoncie brak punktu który coś zmieni
Na scenie kroczy w swej roli sam...


Zapraszam do polubienia, jeśli komuś przypadło do gustu:

https://www.facebook.com/sennypisarz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz