Nie ma już reakcji między synapsami
Ociężałe ciało nie chce robić nic
Zaraz stan, w którym duch rozmawia z Bogami
I wie jak kroczyć przez życie by ominąć Styks
Nieświadomie jęczy już sumienie
Oddaj się błogo, daj odpłynąć tam
Czy taki sens ma każdego istnienie?
A może po prostu taki sens ma ten stan
Jednakże tam marzenia się spełniają
Nocna mara kołysze serce niczym hamak
Stan ludzi samotnych którzy w nim kochają
Albo aktorstwo myśli, które tworzą dramat
To wszystko w jednym i bez wyrzeczeń
Jedyna ścieżka, którą każdy kroczy
Pełna jest bólu, strachu i podnieceń
Ale pozwala od rana spojrzeć prawdzie w oczy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz