Dwa palce w uchu kubka
Na stole cerata ze sztucznego płótna
I grom słów napisanych na kartce
"Nie mamy szansy już"
Ostatnia spowiedź przed kochankiem
"Słowa tłumaczeń nieprzydatne,
Niechaj w opiece ma Cię Anioł Stróż"
Wulkanu emocji wybuch
Ciężkie działa los toczy nad ranem
Przestaje być oczywiste że obu razem żyć pisane
Mentalność w chwil parę zamieniona w puch
Dlaczego, czy warto było, kiedy
Wszystkie błędy pragnie umysł odkryć
Czy to jest kara i trzeba ją odbyć
By stanąć po tym dumnie jak Teby
W szwach postrzępione resztki sił
Filiżanka opada jak grad
A zaraz po niej jegomość zbladł
I padł, gdyż dla jednej żył...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz